Czy farmy wiatrowe to recepta na tańszy prąd i bogatszy samorząd?
Polska energetyka stoi dziś przed poważnym wyzwaniem w kontekście transformacji energetycznej. Zasoby węgla, który przez dekady był i nadal jest fundamentem polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego, ulegają zmniejszeniu, a koszty jego wydobycia z roku na rok rosną i wymagają ciągłych dopłat rządowych. Innym problemem jest także wysokie zanieczyszczenie środowiska naturalnego wynikające z użytkowania paliw kopalnych oraz emisja dwutlenku węgla do atmosfery. Jednym ze sposobów na zmianę tego stanu rzeczy jest wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, w tym potencjału wiatru.
Dla mieszkańców gminy Kłomnice ta konieczna globalna transformacja może jednak oznaczać coś bardzo konkretnego i lokalnego: milionowe wpływy do budżetu gminy oraz realnie niższe rachunki za prąd.
Koniec ery taniego węgla to fakt, nie ideologia
Przez dziesięciolecia węgiel zapewniał Polsce stabilne dostawy energii. Jednak wraz z długotrwałą eksploatacją jego krajowe zasoby zaczęły się wyczerpywać, wydobycie systematycznie spadać, a koszty jego pozyskiwania wzrastać. Co istotne, ten proces rozpoczął się około 15 lat przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Nie jest więc skutkiem unijnej polityki klimatycznej, lecz naturalną konsekwencją wyczerpywania się złóż i rosnących kosztów ich eksploatacji. Należy dodać, że potrzeby energetyczne Polski cały czas systematycznie wzrastają, co wymaga wykorzystania także innych źródeł, takich jak energia wiatru, gdyż obecnie planowana budowa elektrowni jądrowych nie rozwiąże tego problemu. Trzeba pamiętać, że pierwszy prąd elektryczny z atomu będzie wprowadzony do sieci dopiero za około 15 lat.
Rozwój energetyki wiatrowej nie jest więc kwestią ideologii, czy mody, lecz ekonomii i zdrowego rozsądku. Energia z wiatru pozwala oszczędzać zasoby węgla na okresy, gdy warunki pogodowe nie sprzyjają produkcji energii z OZE, wzmacniając stabilność całego systemu energetycznego. Polska bowiem nie będzie w stanie jeszcze przez wiele lat zaspokoić krajowych potrzeb energetycznych bez udziału elektrowni węglowych, dlatego też tak ważne jest oszczędzanie jego zasobów.
Zastrzyk gotówki dla Kłomnic: pieniądze, o których gmina decyduje sama
Dla samorządu, a tym samym dla mieszkańców gminy, inwestycja w farmę wiatrową oznacza przede wszystkim stabilny, wieloletni dopływ środków finansowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami inwestor (przez cały okres eksploatacji turbin wiatrowych) odprowadza do budżetu gminy podatek od budowli w wysokości 2% ich wartości. W przypadku planowanej farmy wiatrowej w gminie Kłomnice oznacza to około 2,5 mln zł rocznie.
Warto tu rozróżnić dwie rzeczy: budżet gminy i dochody własne. Duża część środków, którymi dysponuje samorząd, to dotacje celowe tj. pieniądze „znaczone”, które można przeznaczyć wyłącznie na ściśle określone zadania. Tymczasem wpływy z podatku od farmy wiatrowej to środki w pełni dyspozycyjne, o których przeznaczeniu decydują lokalne władze, które mogą część tych środków przekazywać do konkretnych sołectw celem umożliwienia im realizacji własnych potrzeb.
Dodatkowe 2,5 mln zł rocznie może stać się realnym funduszem rozwojowym: na budowę i remonty dróg, nowoczesne oświetlenie uliczne, inwestycje w szkoły, czy infrastrukturę społeczną bez zaciągania kredytów i bez przerzucania kosztów na przyszłe pokolenia. Co ważne, są to pieniądze, które zostają w Kłomnicach tak długo, jak długo pracują turbiny.
Nowe prawo: realna ulga w domowych rachunkach
Kluczem do zrozumienia, dlaczego planowana inwestycja w Kłomnicach różni się od projektów realizowanych przed laty, jest art. 6g ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. To bardzo ważny zapis, który wyróżnia obecne przepisy od starego modelu, w którym korzyści z wiatraków osiągał głównie inwestor i budżet gminy poprzez podatki, nie oferując nic bezpośrednio lokalnej społeczności (mieszkańcom gminy).
Zgodnie z tym przepisem inwestor ma obowiązek zaoferować mieszkańcom gminy zakup co najmniej 10% mocy zainstalowanej elektrowni. Oznacza to, że każdy chętny mieszkaniec Kłomnic będzie mógł zostać tzw. prosumentem wirtualnym i korzystać bezpośrednio z energii elektrycznej wytwarzanej przez farmę wiatrową.
Jak wygląda to w praktyce?
- Prawo do udziału: każdy mieszkaniec gminy może objąć udziały o mocy do 2 kW.
- Gwarancja na lata: umowa zapewnia dostęp do tańszej energii przez minimum 15 lat, stabilizując domowy budżet i obniżając rachunki za energię elektryczną.
- Bezpieczne ramy kosztowe: cena 1 kW mocy jest wyliczana na podstawie rzeczywistych kosztów inwestora i objęta ustawowym limitem. Nie może ona przekroczyć 7 163,64 zł za 1 kW, co skutecznie chroni interes mieszkańców.
Dzięki wyższej wydajności elektrowni wiatrowej taka inwestycja zwraca się szybciej niż standardowe instalacje fotowoltaiczne. Co więcej, zakup takich udziałów można traktować także jako dobrą lokatę kapitału ze stopą wzrostu wyższą od powszechnego oprocentowania w bankach, czy innych instytucjach finansowych.
Czy 1 kW to dużo? Zdecydowanie tak
Jeden wykupiony kilowat mocy zainstalowanej w farmie wiatrowej produkuje minimum 3000 kWh energii rocznie. Dla porównania, przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce zużywa na swoje potrzeby energii elektrycznej od 1800 kWh rocznie (dla mieszkań) do 4500 kWh rocznie (dla domów jednorodzinnych), przy czym realne zużycie waha się zwykle od 800 do 5000 kWh (zależnie od preferencji, wielkości rodziny i rodzaju systemu grzewczego).
Oznacza to, że nawet niewielki udział w farmie wiatrowej może w znacznym stopniu pokryć zapotrzebowanie energetyczne domu, wyraźnie ograniczając rachunki za prąd na wiele lat.
Czy to rozwiązanie jest bezpieczne?
Duże inwestycje skłaniają do dyskusji i pytań. Nowoczesne turbiny wiatrowe są dziś projektowane tak, aby pracować znacznie ciszej niż urządzenia sprzed kilkunastu lat. Lepsza aerodynamika łopat, precyzyjne sterowanie pracą oraz systemy redukcji hałasu sprawiają że poziom dźwięku mieści się w rygorystycznych normach obowiązujących w Polsce. Lokalizacja elektrowni wiatrowych jest ściśle regulowana przepisami prawa zarówno pod względem dopuszczalnego hałasu, jak i minimalnych odległości od zabudowy mieszkaniowej. Każda inwestycja musi spełnić te wymagania jeszcze przed uzyskaniem zgody na budowę, co ma na celu ochronę komfortu życia mieszkańców oraz środowiska naturalnego. Farma wiatrowa w trakcie eksploatacji nie emituje pyłów, dwutlenku węgla, dymu, ani spalin, nie wytwarza ścieków i nie zanieczyszcza gleby, ani wód gruntowych. Energia powstaje wyłącznie z ruchu powietrza bez procesów spalania i bez zbędnych odpadów.
Kierunek przyszłości, który pracuje lokalnie
Energetyka wiatrowa w połączeniu z innymi źródłami odnawialnymi oraz rozsądnym wykorzystaniem źródeł konwencjonalnych tworzy system bardziej stabilny, tańszy i odporny na kryzysy. Zwiększa także zarówno lokalne, jak i krajowe bezpieczeństwo energetyczne. Dla gmin takich jak Kłomnice oznacza to nie tylko czystszą energię w regionie, ale przede wszystkim dodatkowe środki finansowe, które pozwalają na konkretne decyzje podejmowane lokalnie: o drogach, szkołach i inwestycjach, które zostaną i będą służyć mieszkańcom przez lata.



